Get Adobe Flash player

Dzisiaj jest: 24 Luty 2020    |    Imieniny obchodzi: Maciej, Bogusz, Modest

Koncert muzyki poważnej

Wieczorem w ostatnią niedzielę sierpnia przed kościołem św. Antoniego w Sieniawie wokół nowo powstałego ołtarza polowego rozbłysły dziesiątki, a może i setki lampionów. Obwieszczało to rychłe rozpoczęcie koncertu zatytułowanego „Muzyka poważna w blasku świec”.

Wkrótce nastąpiła jego wstępna część, podczas której dwoje uczestników konwersowało o muzyce, zapowiadając równocześnie nadchodzące wrażenia. O tym, że zapowiedzi te nie były na wyrost, przekonali się niebawem bardzo licznie przybyli goście. Usłyszeli oni bowiem przepiękne utwory największych europejskich kompozytorów, jak Mozart, Beethoven, Chopin, Puccini, czy Verdi. Każdy utwór poprzedzało krótkie wprowadzenie zawierające najważniejsze fakty z  życia twórcy, ale i ciekawe informacje o okolicznościach powstania utworu oraz jego treści. Te kilka zdań okazało się niezwykle istotne, gdyż dzięki nim możliwe było zrozumienie słuchanej muzyki.

Gdy nadszedł moment zakończenia koncertu, twórcy pożegnali się z widzami, a świece zaczęły powoli gasnąć. Zostało wysłuchać słów podsumowania i podziękowania, które skierował m.in. ks. proboszcz, określając ów niedzielny wieczór jako niezapomniany. Pamiętajmy zatem i o tych, dzięki którym takie wydarzenie mogło się w Sieniawie odbyć, a więc o pani Teresie Rusnak – inicjatorce i twórczyni koncertu, ks. proboszczu Andrzeju Jeleniu, panu Janie Rusnaku, pani Sylwii Matejczyk, pani Marii Węglarczyk, pani Urszuli Wójciak, panu Arturze Szpałku, pani Edycie Trybule, pani Danucie Antolak, państwu Natalii i Danielu Matuszkach, panach Strażakach z OSP w Sieniawie oraz młodzieży i dzieciach z zespołu teatralnego „Jastrzębie”.

Nie można też zapomnieć o darze, który Pan Artur złożył parafii w Sieniawie. Ofiarował on bowiem elektroniczny instrument wraz ze sprzętem nagłaśniającym do kościoła św. Antoniego. Bóg zapłać!

Wiktor Antolak

(Kliknij, aby powiększyć zdjęcie)

 

Ewangelia na dziś



Poniedziałek 2020-02-24, 7. tydz. zwykły

Mk 9,14-29

Gdy Jezus z Piotrem, Jakubem i Janem zstąpił z góry i przyszedł do uczniów, ujrzał wielki tłum wokół nich i uczonych w Piśmie, którzy rozprawiali z nimi. Skoro Go zobaczyli, zaraz podziw ogarnął cały tłum i przybiegając, witali Go. On ich zapytał: „O czym rozprawiacie z nimi?” Odpowiedział Mu jeden z tłumu: „Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego. Ten gdziekolwiek go chwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje. Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli”. On zaś rzekł do nich: „O plemię niewierne, dopóki mam być z wami? Dopóki mam was cierpieć? Przyprowadźcie go do Mnie”. I przywiedli go do Niego. Na widok Jezusa duch zaraz począł szarpać chłopca, tak że upadł na ziemię i tarzał się z pianą na ustach. Jezus zapytał ojca: „Od jak dawna to mu się zdarza?” Ten zaś odrzekł: „Od dzieciństwa. I często wrzucał go nawet w ogień i w wodę, żeby go zgubić. Lecz jeśli możesz co, zlituj się nad nami i pomóż nam”. Jezus mu odrzekł: „Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy”. Natychmiast ojciec chłopca zawołał: „Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!” A Jezus widząc, że tłum się zbiega, rozkazał surowo duchowi nieczystemu: „Duchu niemy i głuchy, rozkazuję ci, wyjdź z niego i nie wchodź więcej w niego”. A on krzyknął i wyszedł wśród gwałtownych wstrząsów. Chłopiec zaś pozostawał jak martwy, tak że wielu mówiło: „On umarł”. Lecz Jezus ujął go za rękę i podniósł, a on wstał. Gdy przyszedł do domu, uczniowie pytali Go na osobności: „Dlaczego my nie mogliśmy go wyrzucić?” Rzekł im: „Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą i postem”.

Środa Popielcowa
(środa, 26, luty 2020, za 2 dni)